PTOO interweniuje w CMKP!
Wyobraź sobie, że masz prawny obowiązek stałego podnoszenia kwalifikacji, ale system nagle odcina Ci możliwość jego spełnienia. Przed takim właśnie wyzwaniem stanęło środowisko polskich optometrystów. Choć chęć do nauki i rozwoju jest ogromna, urzędnicza machina stworzyła barierę, która zagraża ciągłości szkoleń zawodowych.
Walka z akredytacyjnym zatorem
Polska optometria zmaga się obecnie z poważnym kryzysem systemowym. Do władz Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki docierają liczne i alarmujące sygnały o ogromnych utrudnieniach w procesie akredytacji podmiotów, które chcą organizować oficjalne kursy doskonalące dla tej grupy zawodowej.
W oficjalnej ocenie PTOO działania podejmowane przez radę akredytacyjną noszą wyraźne znamiona blokowania procedur oraz sztucznego wydłużania całego procesu decyzyjnego.
Skutki tych opóźnień są niezwykle dotkliwe dla całego środowiska:
- nowych akredytacji drastycznie kurczy bazę dostępnych placówek edukacyjnych.
- brak konkurencyjności i nadinterpretacja przepisów prowadzą do nieuzasadnionego podwyższania cen za obowiązkowy kurs doskonalący.
- specjaliści zostali pozbawieni realnej szansy na realizowanie narzuconego prawem obowiązku kształcenia.
W obliczu tego kryzysu Towarzystwo zdecydowało się na natychmiastowe i stanowcze kroki. Analizowane materiały potwierdzają, że PTOO wystosowało pilny apel do Dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP).
Towarzystwo domaga się niezwłocznego zorganizowania spotkania trójstronnego, które pozwoli wypracować skuteczne działania naprawcze i radykalnie przyspieszy procesy akredytacyjne dla nowych ośrodków szkoleniowych.
Sprawa jest w trakcie rozwoju, a stawką jest stabilność prawna i merytoryczna całego zawodu. PTOO zapewnia, że będzie na bieżąco monitorować sytuację w strukturach CMKP i informować specjalistów o jakichkolwiek przełomach w tej sprawie.
Zarząd otrzymał odpowiedź od dyrektora CMKP. Zarząd wyraża sprzeciw wobec doniesień, jakoby uczestniczył w procesie tworzenia programu. Zarząd PTOO uczestniczył w powołaniu zespołu ekspertów, natomiast nie brał bezpośredniego udziału ani w tworzeniu programu, ani w procesie akredytacyjnym.